AKTUALNOŚCI

2 lata temu

Piotr Cieszewski prosto z Mount Everestu

Zapytałem kiedyś dzieci: „Słuchajcie, idziemy w góry sami czy z kimś?”. Dzieci odpowiedziały, że z kimś i ciekawie to tłumaczyły: „jeżeli coś mi się stanie, to druga osoba może mi pomóc, może zadzwonić po pomoc”. Wyszła nam z tego mądra puenta: „nie jesteśmy sami na tej planecie, dookoła nas - w tej sali, w tym budynku, w tym mieście, w tym kraju - są ludzie gotowi pomóc.” Dokładnie o to nam chodzi. Chcemy by dzieci pamiętały, że nie są same i mogą prosić o pomoc.

Piotr Cieszewski-kolor.JPG

Z pasji od dziecka chodzę po górach, kiedyś po drodze swoich górskich eskapad wszedłem na Mount Everest, czyli najwyższą górę świata, w 60. rocznicę zdobycia szczytu. Dostałem potem zaproszenie przez media społecznościowe od Kasi Nowakowskiej i Krzyśka Daniluka: „Przyjdź do chorych dzieci i zabierz je w inny świat, oderwij je od tej ciężkiej codzienności”. Zgodziłem się od razu, ale mocno się do tego przygotowałem. Jestem z rodziny lekarskiej. Dookoła mnie są sami lekarze: moja mama, mój brat, nawet dziadkowie byli lekarzami. Przygotowałem prezentację w sposób ciekawy, zabrałem do niej różne gadżety. Miałem przy sobie np. wielki, himalajski kombinezon i równie wielkie, himalajskie buty. Bardzo się w tym ugotowałem. Ale dzieci zareagowały wspaniale! Mają taką mądrość w sobie! Za każdym razem, podczas takich spotkań wywołuje się bardzo ciekawa rozmowa.

Fundacja organizuje te spotkania w specjalnej, pięknie ozdobionej przez wolontariuszy, sali. Wszystko jest zrobione profesjonalnie, z efektem „wow”. Chcemy, żeby dla dzieci było to coś wyjątkowego, by dało im to jeszcze więcej sił i energii.

Zapytałem kiedyś dzieci: „Słuchajcie, idziemy w góry sami czy z kimś?”. Dzieci odpowiedziały, że z kimś i ciekawie to tłumaczyły: „jeżeli coś mi się stanie, to druga osoba może mi pomóc, może zadzwonić po pomoc”. Wyszła nam z tego mądra puenta: nie jesteśmy sami na tej planecie, dookoła nas - w tej sali, w tym budynku, w tym mieście, w tym kraju - są ludzie gotowi pomóc. Dokładnie o to nam chodzi. Chcemy by dzieci pamiętały, że nie są same i mogą prosić o pomoc.

 

Z resztą, od takiej prośby powstał pierwszy Dom Fundacji Ronalda McDonalda na świecie. Kilkadziesiąt lat temu, dziecko amerykańskiego futbolisty, powiedziało, będąc chore w szpitalu: „Najbardziej bym chciała, by tu byli rodzice, by nie wychodzili”. Wtedy można było odwiedzać chorych „od do”, kilka razy w tygodniu. A to dziecko nie chciało być same i spowodowało pozytywne domino. Obecnie jest już kilkaset Domów i tysiące, setki tysięcy osób, którym Fundacja pomaga w niezwykle trudnym czasie. Przecież choroby nie planujemy, to dzieje się nagle. Z dnia na dzień dowiadujemy się, że nasze dziecko musi spędzić w szpitalu np. 200 dni od jutra. Taka diagnoza wywraca życie do góry nogami – szczególnie jeśli nie mieszkasz w Krakowie czy Warszawie i by móc przytulić dziecko musisz pokonać kilkadziesiąt kilometrów. A co z pracą? Co z codziennymi obowiązkami pozostawionymi w domu? Co z praniem czy gotowaniem, które przecież wszyscy – rodzice chorych dzieci – też muszą zrobić.

Już niedługo Fundacja Ronalda McDonalda wspólnie z władzami szpitala umożliwi rodzinom być razem – da im dom, pokój z łazienką, kuchnię. Będzie można ugotować dziecku zupę pomidorową - taką, jaką lubi, a nie taką jak akurat sprzedaje okoliczny bar. Pomaganie ma wielki sens. Żaden żel energetyczny, nie da człowiekowi takiej siły, jak wewnętrzna motywacja wynikająca z pomagania potrzebującym. Niezależnie czy to jest sport, czy nasze działanie w codziennej pracy. Jeżeli pomagamy innym, to jest to wielki, szalony motywator, który wyzwala energię nawet w sytuacjach, w których nie mamy siły.

---

Piotr Cieszewski – z wykształcenia ekonomista, wieloletni dyrektor w korporacji budowlanej Skanska, trener przywództwa i wykładowca na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Maratończyk i taternik – zdobywca Mount Everestu. Członek Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców w Polsce.

Piotr Cieszewski.jpg

Historie dla Fundacji Ronalda McDonalda spisuje Bridge.pl

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Zamknij ×
Wpłać i pomóż
Donate now