BLOG

1 miesiąc temu

Marek Kuchta - nasz Przyjaciel

W swoim życiu napatrzyłem się na ludzkie cierpienie. Widziałem ludzką śmierć, rozpacz bliskich po utracie kochanej osoby. Widziałem łzy dzieci po śmierci ojca. Często za tragedią jednej osoby stoją dramaty innych. Wiele razy miałem do czynienia z młodymi ludźmi, nawet dziećmi, które popełniały przestępstwa. Znam przypadku 12-letnich chłopców, którzy okradali staruszki. Cóż z tego, że taki dzieciak zostanie złapany? Jeden z nich na swoim koncie miał nawet kilkaset przestępstw. Można go odesłać do poprawczaka, ale co potem? Jak zostanie ukształtowany w dorosłym życiu?

Pomaganie jest łatwe, nie wymaga dużego wysiłku. Musi jednak wynikać z potrzeby serca. Jeśli serce jest z kamienia, to na ludzką krzywdę patrzy się obojętnie. Jeśli serce jest wrażliwe, wtedy nie można przejść obojętnie obok osoby, która potrzebuje pomocy.

Działamy w różnych miejscach. Uczniowie naszej szkoły angażują się w działania Caritasu, mamy bardzo prężne koło wolontariatu. Włączamy się w pomoc tym, którzy tego potrzebują. Idziemy tam, gdzie możemy świat uczynić lepszym.

Można powiedzieć, że poprzez angażowanie młodych ludzi w pomoc innym, pokazujemy im, że można żyć inaczej, można żyć lepiej. Trzeba umieć otwierać szeroko oczy i patrzeć na to, co się wokół nas dzieje. Nie można przebywać w swoim własnym świecie, w swoim kokonie. Trzeba być otwartym na innych ludzi. Inaczej gdzieś się zatracamy.

Do naszej szkoły uczniowie dojeżdżają z całego powiatu chrzanowskiego, a nawet spoza. Pochodzą z różnych środowisk: wiejsko-miejskich, ale też wiejskich. Są różnie wychowani. Coraz częściej jednak można zaobserwować nowe zjawisko: ludzie przestają ze sobą rozmawiać, stajemy się coraz bardziej anonimowi i skupieni na swoich sprawach. Jeszcze trochę i nie będziemy umieli ze sobą rozmawiać, uwsteczniamy się. By temu zapobiec trzeba pokazywać nowym pokoleniom pewne wzorce. Idąc do człowieka, który cierpi, gdzie jest ból można zobaczyć świat z innej strony. Często najlepszą zapłatą jest uśmiech, radość w oczach drugiego człowieka. Po reakcjach naszych uczniów wiem, że to dla nich ogromna satysfakcja.

Nie chcemy jednak ograniczać swojej działalności. Oprócz tego, że angażujemy się lokalnie, chcieliśmy wyjść gdzieś dalej. Tak narodził się pomysł, by wesprzeć Fundację Ronalda McDonalda i Dom Ronalda McDonalda w Krakowie. Niestety nasze plany pokrzyżowała pandemia. Moi uczniowie wręcz rwali się do pomocy w czasie wakacje, niestety z uwagi na obostrzenia musieliśmy ich powstrzymywać. Ponieważ nie udało się pomóc osobiście, uczniowie postanowili ponagrywać bajki, jakieś przedstawienia, które następnie będą mogły być przesłane do Krakowa.

Mam nadzieję, że gdy pandemia się skończy będzie okazja, by osobiście pojechać do Krakowa i już na miejscu włączyć się w pomoc. Uczniowie naszej szkoły tylko czekają na sygnał.

Marek Kuchta – dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Trzebini. Społecznik. Przez 22 lata służył w policji, w tym 16 lat w wydziale przestępczości gospodarczej. Teraz uczy młodzież, dlaczego należy szanować mundur strażaka, policjanta, wojskowego. Jego zdaniem każdemu młodemu człowiekowi doświadczenie służby wojskowej, choćby tylko kilkumiesięcznej, przydaje się w życiu.

Kuchta_Marek_500px.jpg

Historie dla Fundacji Ronalda McDonalda spisuje Bridge.pl

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Zamknij ×
Wpłać i pomóż
Donate now