PRAWDZIWE OPOWIEŚCI

rok temu

List od mamy Ignasia

… Przez te dni, które spędziliśmy w 2018 roku w krakowskim Domu Ronalda McDonalda, spotkaliśmy się z niebywałym wsparciem i ciepłem. Nigdy nie miałam możliwości tego napisać, bo po śmierci naszego pierwszego synka Ignasia w czerwcu 2018 roku, nastał dla nas bardzo ciężki czas.

Myślę, że do końca życia tęsknota za Nim, za tym co moglibyśmy razem przeżyć, będzie z Nami. Serce pęka, ale musimy żyć dalej, bo w tym roku 04.04.2019, trzy dni przed dniem w którym Ignaś skończyłby roczek urodził się Jego braciszek Leoś, który tak jak i Ignaś trafił do Prokocimia dokładnie 10 kwietnia. Leoś serduszko miał zdrowe, ale było podejrzenie neuroblastomy na nadnerczu. Bogu dzięki, okazało się że to jedynie krwawienie poporodowe. Spędził w Prokocimiu 8 dni, ale nie mieliśmy odwagi, żeby odwiedzić Państwa w Domu, choć bardzo chcieliśmy. Już sam powrót do Prokocimia w tym samym czasie co rok wcześniej z pierwszym synkiem był ogromnym stresem tym bardziej, że znaliśmy w tym szpitalu każdy kąt, wszystkie wspomnienia wróciły i ten ogromny strach, że znowu wrócimy do domu sami. Było ciężko, ale już jesteśmy razem w trójkę z Leosiem i doceniany każdy dzień. Tak naprawdę to Leoś trzyma i unosi nas w codziennym życiu... To On daje nam siłę żeby żyć i iść dalej do przodu. A Państwu jesteśmy wdzięczni tak bardzo, za przyjęcie i wsparcie. Oby było więcej tak dobrych ludzi jak u Państwa w Domu.

Modlimy się o zdrowie dla Państwa, choć tak bardzo chcielibyśmy żeby żadne dzieciątko nie chorowało i żeby nie musiało cierpieć, a rodzice razem z Nimi. O to jeszcze bardziej prosimy Boga. Dołączam zdjęcie naszego synka Leosia a także zdjęcie naszej rodziny z czasu, kiedy mieszkaliśmy w Domu Ronalda McDonalda. Zrobione zostało już na intensywnej terapii, to dopiero tam mąż miał pierwszy raz synka na rękach a ja drugi raz po prawie 2 miesiącach. To było praktycznie kilka dni przed Jego odejściem.

Dziękujemy i pozdrawiamy,

Karolina i Paweł Żurawscy z synkiem Leosiem i Aniołkiem Ignasiem

Poznaj prawdziwe opowieści
List od mamy Ignasia

… Przez te dni, które spędziliśmy w 2018 roku w krakowskim Domu Ronalda McDonalda, spotkaliśmy się z niebywałym wsparciem i ciepłem. Nigdy nie miałam możliwości tego napisać, bo po śmierci naszego pierwszego synka Ignasia w czerwcu 2018 roku, nastał dla nas bardzo...

Wolontariat niczym podróż do Indii

Praca wolontariacka to zapewne praca jak wiele innych, można opisywać ją na wiele sposobów i zapewne każdy będzie miał swoją analizę idei niesienia pomocy innym.

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Zamknij ×
Wpłać i pomóż
Donate now